STACJA II – Jezus bierze krzyż na ramiona.
W dniu 7 września 1939 r. wojska niemieckie wkroczyły do Torunia. Ks. Stefan Wincenty w tych dniach czynnie uczestniczył nie tylko w wypełnianiu posługi duszpasterskiej, ale jako harcerz, kapelan Chorągwi Pomorskiej, odważnie niósł pomoc zdezorientowanym w obliczu niemieckiej agresji ludziom.
Możliwość jego uwięzienia była bardzo duża. Kiedy różne osoby ostrzegały go o tym zagrożeniu oraz nakłaniały do ucieczki on zdecydowanie odmówił do końca pozostając w parafii, gdzie odważnie wypełniał swoje kapłańskie powołanie.
“Ktoś inny na miejscu Jezusa zacząłby przeklinać, złorzeczyć, próbowałby stawiać opór. Ty… milczałeś! Milczenie jest językiem miłości. Nie zrozumieli Twojego milczenia, bo nie wiedzieli, co znaczy słowo: miłość”.

W progach kościoła garnizonowego, 23 lutego przypadła 73. rocznica śmierci Patrona Harcerstwa – podharcmistrza Wincentego Frelichowskiego,  który ma tam swój mały ołtarz. Na zaproszenie harcerzy pojawili sie mieszkańcy, kuracjusze oraz Seniorzy Harcerscy z Harcerskiego Kręgu Seniorów “Kotwica” (w tym nasi seniorzy szczepu) do wspólnego przeżywania jego świadectwa. W Kościele Garnizonowym o godzinę 18.20 w dniu 23 lutego – piątek odbyła się  wspólna droga krzyżowa.


Błogosławiony ksiądz podharcmistrz Stefan Wincenty Frelichowski
urodził się 22 stycznia 1913 w Chełmży. W wieku 9 lat został ministrantem. W dniu 21 marca 1927 wstąpił do Harcerstwa, do 2 Pomorskiej Drużyny Harcerzy im. Zawiszy Czarnego w Chełmży (Toruński Hufiec Harcerzy). 26 czerwca 1927 złożył przyrzeczenie harcerskie (krzyż harcerski L. 632 seria XXXII). Zdobywa kolejno stopnie harcerskie, w końcu zostaje drużynowym. Drużynę prowadził do sierpnia 1931. W czerwcu 1931 zdał maturę, a jesienią wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie. Latem 1935 prowadził 20 osobową grupę harcerzy na Jubileuszowym Zlocie Harcerstwa w Spale. 14
marca 1937 przyjął święcenia kapłańskie. Pełnił obowiązki sekretarza i kapelana biskupiego, a od 1 lipca 1938 wikariusza parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Toruniu. Dał się poznać jako wzorowy
kapłan, opiekun chorych, przyjaciel dzieci i młodzieży, organizator prasy kościelnej i działacz misyjny. Jednocześnie pełnił funkcje kapelana Pomorskiej Chorągwi Harcerzy. W dniu wybuchu II wojny światowej był w Pogotowiu Harcerek i Harcerzy. 11 września 1939 został aresztowany przez Gestapo – przyczyną była jego przedwojenna działalność w harcerstwie i silny wpływ na młodzież. 8 stycznia 1940 został przewieziony do obozu przejściowego w
Gdańsku-Nowym Porcie, a po kilku dniach do znajdującego się w stadium organizacji obozu koncentracyjnego w Stutthofie. 6 kwietnia 1940 zostaje wywieziony do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, zaś w połowie
grudnia 1940 wywieziono go do obozu w Dachau. Pomimo ekstremalnych warunków pełnił nadal posługę kapłańską. Organizował wspólne modlitwy, spowiadał, sprawował potajemnie msze i rozdzielał komunię. Na
przełomie 1944/45 w obozie wybuchła epidemia tyfusu. Władze obozowe nawet nie próbowały z nią walczyć; poprzestały na odizolowaniu zarażonych baraków drutem kolczastym i postawieniu straży. Nazywany przez przyjaciół „Wicek” zaangażował się w pomoc chorym, udało mu się zachęcić do tego 32 innych kapłanów. Podczas udzielania tej dobrowolnej pomocy chorym współwięźniom sam zaraził się tyfusem plamistym, który w połączeniu z zapaleniem płuc, doprowadził w dniu 23 lutego 1945 do jego śmierci przed wyzwoleniem obozu. Władze obozowe w uznaniu odwagi, łamiąc obowiązującą praktykę, zgodziły się przed kremacją na wystawienie zwłok ks. S. W. Frelichowskiego na widok publiczny, w wyłożonej białym prześcieradłem i udekorowanej nawet kwiatami trumnie.
Proces beatyfikacyjny rozpoczęty został w Pelplinie w 1964 r. 7 czerwca 1999 podczas pobytu w Toruniu, Jan Paweł II dokonał beatyfikacji Sługi Bożego ks. S. W. Frelichowskiego oraz ustanowił wspomnienie bł. ks. S. W. Frelichowskiego na dzień 23 lutego. Jako jedyny męczennik z II wojny światowej zamordowany w obozie koncentracyjnym, po którym zachowały się relikwie. Przechowywane są one w ścianie sanktuarium, a także w
relikwiarzu w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.

“Zwracam się także do całej rodziny polskich harcerzy, z którą nowy błogosławiony był głęboko związany. Niech stanie się dla Was patronem, nauczycielem szlachetności i orędownikiem pokoju i pojednania.”
— Jan Paweł II, Homilia wygłoszona podczas uroczystości beatyfikacyjnych, 7 czerwca 1999.

 

“Z Dniem Myśli Braterskiej wiąże się nie tyle ciekawa, co dość zabawna historia. Pod koniec życia Roberta Baden – Powella jego organizacja liczyła już kilka milionów młodych ludzi. Większość z nich chciała złożyć swojemu wodzowi urodzinowe życzenia i wysyłała do Anglii pocztówkę. W 1926 pocztówek, zaadresowanych do Olave i Roberta zostało przysłanych aż 15 ton! Wtedy właśnie Lord Robert, znany ze swojego poczucia humoru, wraz z żoną wpadł na ciekawy pomysł. Poprosił wszystkich skautów świata, żeby z okazji jego urodzin nie przysyłali życzeń do niego samego i jego żony, ale aby pocztówki te były wysyłane do wszystkich innych zaprzyjaźnionych skautów. Tym samym została zapoczątkowana tradycja wysyłania sobie życzeń na kartkach z okazji Dnia Myśli Braterskiej. Od tego czasu urodziny Lorda Baden – Powella i jego żony Olave zostały okrzyknięte przez skautów Dniem Założycieli i wszyscy zaczęli przesyłać między sobą życzenia według zamysłu Baden – Powella.”

Z okazji Dnia Myśli Braterskiej – Dnia 22 lutego każdego roku obchodzone są urodziny założyciela skautingu Sir. Roberta Baden-Powella. Święto to, zwane dniem przyjaźni czy też dniem myśli braterskiej, obfituje w wiele wydarzeń upamiętniających tą datę. Zarówno na świecie i w Polsce, tego dnia harcerze ślą życzenia do przyjaciół, odwiedzają się i spotykają na uroczystych zbiórkach. Zwyczaj ten ma przypominać o braterstwie wszystkich skautów świata, rozumianym jako wzajemna przyjaźń wszystkich młodych ludzi. Braterstwo, służba i praca nad sobą, to podstawowe zasady skautingu.

Tak jak w latach poprzednich i w tym będziemy kontynuować tradycję wysyłania kartek z okazji DMB, która została zapoczątkowana już prawie 90 lat temu.
To takie miłe, gdy w skrzynce pocztowej znajdujemy kartkę z życzeniami, a o ile przyjemność jest większa, jeżeli dotyczą one czegoś, co jest tak ważną częścią naszego życia!

Zobaczcie kto do nas napisał

W Dniu Myśli Braterskiej,
abyśmy potrafili otworzyć się na drugiego człowieka,
odnajdywali radość we wspólnym czuwaniu
oraz nieustannie “starali się zostawić świat, choć trochę lepszym niż go zastaliśmy”…

CZUWAJ!

Naczelnictwo ZHR

Życzenia od Stalowej 13 Łódzkiej Grunwaldzkiej Drużyny Harcerzy http://www.stalowa.pl/XIII/

“Najlepszy sposób osiągnięcia szczęścia – to rozsiewanie go wokół siebie.” Bi-Pi. Przesyłam braterski uścisk dłoni DMB 2018.
Naczelnik Harcerzy ZHR – hm. Robert Kowalski

Życzenia od Komendantki Zachodniopomorskiej Chorągwi Harcerek ZHR – phm. Angeliki Kornaś

Ściskam Twoją lewą dłoń. Czuwaj!
Szczepowy – 62 WDH “Gaudium” – hm. Jacek Garboliński