Jeszcze możemy świętowac


Święta się skończyły, ale do 2 lutego możemy świętować wg tradycji polskiej. Jedną z nich jest kolędowanie, pozostawienie choinki do tego dnia. Zanim przybliżę o co chodzi w świętowaniu, jaka jest tradycja, co oznacza każdy symbol pozwalam sobie rozpocząć prezentację polskiej kolędy partyzanckiej i żołnierskiej z okresu II wojny światowej, napisanej przez por. „Czachurę”, żołnierza AK.


Posłuchaj…..
Kolęda pochodzi z okresu zimy 1943/44. Słowa napisał „Czachura” – Czesław Kalkusiński z oddziału partyzanckiego AK por. „Robotnika” – Bronisława Skoczyńskiego. Oddział ten operował w powiecie radomszczańskim na ziemi łódzkiej, a także na terenie pogranicznych powiatów ziemi kieleckiej. W przeciwieństwie do innych „kolęd leśnych” ta miała oryginalną melodię skomponowaną przez partyzanta, nauczyciela śpiewu z Radomska „Garda” – Henryk Fajt.

 

 

Kolęda Jędrusiów – „Uśnij, Dziecino”

słowa „Czechura” – Czesław Kałkusiński
muzyka „Garda” – Henryk Fajt

Uśnij, Dziecino maleńka,
Noc późna już.
U żłóbka Twego przyklękniem,
Zmruż oczka, zmruż.

„Jędrusie” usiędą w koło,
Zanucą Ci pieśń wesołą –
Jędrusiowi śpiew,
Jędrusiowi śpiew.

„Jędrusie” usiędą w koło,
Zanucą Ci pieśń wesołą –
Jędrusiowi śpiew,
Jędrusiowi śpiew.

Wesprzyj nas, Boża Dziecino,
Dodaj nam sił.
Daj przetrwać nieszczęść godziny
Wojny złej dni.

Uchroń nas, Boża Dziecino,
Niech krew, co strugami płynie,
W krwawych zmagań czas,
Znów zespoli nas.

Uchroń nas, Boża Dziecino,
Niech krew, co strugami płynie,
W krwawych zmagań czas,
Znów zespoli nas.

A po wątku muzyczno-historycznym, przejdźmy do tradycji.

Boże Narodzenie to w tradycji chrześcijańskiej święto upamiętniające narodziny Jezusa Chrystusa. Jest to liturgiczne święto stałe, przypadające na 25 grudnia (100w niektórych Kościołach, głównie prawosławnych – 7 stycznia). Poprzedzone jest okresem czterotygodniowego oczekiwania (100dokładnie czterech niedziel), zwanego Adwentem.

Zwyczaje

W niektórych kościołach chrześcijańskich święta Bożego Narodzenia zaczynają się od dnia poprzedzającego rocznicę narodzin Jezusa – Wigilii (100obchodzonej zawsze w wieczór 24 grudnia), zwanej w Polsce regionalnie Gwiazdką. W dniu tym tradycyjnie zachowywany jest post jakościowy, wykluczający potrawy mięsne (100w pewnych regionach kraju jest to post ścisły). Punktem kulminacyjnym dnia jest uroczysta kolacja, do której tradycja nakazuje zasiadać gdy tylko pojawi się na niebie pierwsza gwiazdka, na pamiątkę gwiazdy prowadzącej Trzech Króli do stajenki.

Świętowanie Wigilii, ani tradycyjny post w tym dniu nie są wspólne wszystkim chrześcijanom, np. protestanci i prawosławni nie zachowali specjalnych przepisów odnośnie jedzenia lub niejedzenia mięsa. Jednak trzeba dodać, że w Polsce również i mniejszości wyznaniowe przestrzegają wigilijnego postu ze względu na specyficzną tradycję naszego kraju. Obowiązek postu zniesiono w Kościele katolickim w roku 1983 (100Nowy kodeks kanoniczny), w Polsce episkopat podtrzymywał post wigilijny specjalnym dokumentem aż do roku 2003 – obecnie post w Wigilię jest jedynie zalecany. Kto jednak dziś potrafi wyobrazić sobie zaniechanie tego, specyficznego właściwie tylko dla Polski i Litwy, zwyczaju wigilijnego?

Polska literatura kulinarna (100np. Lemnis Vitry) podaje, że liczba gości w czasie wieczerzy wigilijnej powinna być parzysta (100plus jeden talerz dla nieobecnych/zmarłych/niespodziewanych przybyszów/Dzieciątka). Natomiast nie ma zgodności co do liczby potraw: według niektórych źródeł powinna ona wynosić 12, zaś w innych podkreśla się, że winna być nieparzysta, generalnie 13 u magnatów, 11 u szlachty, 9 u mieszczaństwa. Te 13 potraw jest górną granicą. Ale według księcia J. O. Radziwiłła, można spróbować wszystkich ryb, które są liczone jako jedno danie. W Polsce, w większości rodzin jest obchodzone jako święto gromadzące wielu krewnych.

O północy w Kościele Rzymskokatolickim rozpoczyna się uroczysta msza zwana Pasterką. Następny dzień (10025 grudnia) jest nazywany Bożym Narodzeniem, a 26 grudnia to drugi dzień świąt obchodzony na pamiątkę Św. Szczepana, pierwszego męczennika za wiarę chrześcijańską. Kolorem liturgicznym w okresie Bożego Narodzenia jest kolor biały.

Typowymi atrybutami Bożego Narodzenia są:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opłatek

Opłatek (100z łac. oblatum „dar ofiarny”) to bardzo cienki biały płatek chlebowy, przaśny (100czyli niekwaszony i niesolony), wypiekany z białej mąki i wody bez dodatku drożdży, którym dzielą się wszyscy zgromadzeni przy stole wigilijnym, składając sobie życzenia. To taki sam opłatek, jaki jest używany podczas mszy świętej w Kościele katolickim, z tym, że wigilijny opłatek w odróżnieniu od hostii nie jest konsekrowany. Jest to zwyczaj wyłącznie polski, spotykany też na Litwie, Ukrainie i we Włoszech. Prawdopodobnie ma szlachecki rodowód i znany był powszechnie od XVII wieku. Szczególnego znaczenia nabierał w niektórych okresach historycznych, np. podczas zaborów.

Opłatek wigilijny jest symbolem pojednania i przebaczenia, znakiem przyjaźni i miłości. Dzielenie się nim na początku wieczerzy wigilijnej wyraża chęć bycia razem, bo przecież ludzie skłóceni nie zasiadają do wspólnego stołu. Ma swoją symbolikę w wymiarze nie tylko duchowym: sama materia opłatka: „chleb”, podkreśla również doczesny charakter życzeń. W podtekście tego życzenia jest nawiązanie do modlitwy: oby nam go nie zabrakło (100chleba naszego powszedniego…). Symbolika chleba ma jeszcze inny wymiar: należy być jak chleb dobrym i jak chleb podzielnym.

Tradycja łamania się opłatkiem swoje korzenie ma w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Nie miała początkowo związku z Bożym Narodzeniem, była symbolem komunii duchowej członków wspólnoty.

Z czasem na wigilijną mszę przynoszono chleb, który błogosławiono i którym się dzielono. Zabierano go też do domów dla chorych, czy tych, którzy z różnych powodów nie byli w kościele, przesyłano krewnym i znajomym. Opłatki wypiekano przy klasztorach oraz kościołach. Używano w tym celu specjalnych metalowych form, do których wlewano ciasto.

Na początku XIX wieku popularne stały się, znane tylko w Polsce, ozdoby z opłatka, które zawieszano nad stołem wigilijnym. Miały zapewnić szczęście i powodzenie w nadchodzącym roku. Również tzw. światy, którymi dekorowane były zawieszane u sufitu podłaźniczki wykonane były z kolorowego ciasta opłatkowego.

Oprócz białego opłatka, przeznaczonego na komunikanty i do łamania się podczas wigilii, wypiekano również kolorowy, przeznaczony dla zwierząt domowych i bydła. Na Śląsku znany jest tzw. „radośnik”, czyli opłatek posmarowany miodem, dawany dzieciom.

W potocznym znaczeniu opłatek (100zwany inaczej spotkaniem opłatkowym) oznacza rodzaj spotkania organizowanego w zakładach pracy w okresie Adwentu lub Bożego Narodzenia, połączonego z łamaniem się opłatkiem i składaniem życzeń.

Kolęda

Kolęda (100od łacińskiej nazwy pierwszego dnia każdego miesiąca „calendae”) to pieśń bożonarodzeniowa (100nawiązująca do Bożego Narodzenia), utrzymana w konwencji ściśle religijnej, początkowo wywodząca się z tradycji ludowej, potem komponowana również przez wielu wybitnych kompozytorów. Odmianą kolędy jest pastorałka. Zawiera wątki zaczerpnięte z życia codziennego, i w odróżnieniu od kolędy nie jest wykorzystywana w nabożeństwach religijnych ze względu na swój świecki charakter. Kolędy śpiewane są od Wigilii (10024 grudnia) do święta Matki Boskiej Gromnicznej (1002 lutego).

Kolęda swe źródła ma w obchodach rzymskich calendae styczniowych (100mensis Januarius). Był to szczególny dla Rzymian pierwszy dzień miesiąca, ponieważ 1 stycznia, począwszy od 153 roku przed narodzinami Chrystusa, konsulowie rzymscy obejmowali swój urząd. Z czasem, od 46 roku, dekretem Juliusza Cezara 1 stycznia został oficjalnie ogłoszony jako początek roku administracyjnego. Z tej okazji w Rzymie odwiedzano się, składano sobie wzajem podarki, śpiewano pieśni. Zwyczaje te przejęło chrześcijaństwo, łącząc je z okresem Bożego Narodzenia, uważanym za początek rachuby nowego czasu.

Według tradycji autorem pierwszej kolędy jest Franciszek z Asyżu. Najstarsza zachowana polska kolęda, pochodząca z 1424 roku, zaczyna się od słów „Zdrów bądź, Królu Anielski”. Pierwotnie na początku XV wieku tłumaczono na język polski kolędy ze śpiewników braci czeskich. Wzrost popularności gatunku nastąpił na przełomie XVII i XVIII wieku, wtedy ustalił się sam termin kolęda w znaczeniu pieśni bożonarodzeniowej. Powstała wówczas jedna z najważniejszych polskich kolęd „W żłobie leży” przypisywana Piotrowi Skardze – do melodii poloneza koronacyjnego króla Władysława IV. Inną ważną kolędę „Bóg się rodzi”, do melodii w rytmie poloneza, napisał Franciszek Karpiński. Twórcami kolęd byli także między innymi Mikołaj Sęp Szarzyński i Andrzej Morsztyn, a w XIX w Feliks Nowowiejski i Zygmunt Noskowski. Kolędę „Lulajże Jezuniu” Fryderyk Chopin zacytował w środkowej części Scherza h-moll op.20. Ze współczesnych kolędy komponował Witold Lutosławski.

Nazwa kolęda jest też stosowana do określenia ludowego zwyczaju odwiedzania przez korowód przebierańców, zwykle z szopką i gwiazdą betlejemską, wszystkich domów we wsi. (100Odwiedzani musieli dać kolędnikom „jadła i napoju”). Terminem tym określana jest też wizyta duszpasterska księży katolickich w celu poświęcenia domu oraz umocnienia więzi parafialnych, zwyczajowo połączona ze zbieraniem datków. Kolędą nazywano też w dawnej Polsce prezenty, jakimi szlachta tradycyjnie obdarzała służbę w Wigilię Bożego Narodzenia. Polska jest ewenementem na skalę światową pod względem ilości zachowanych kolęd, w naszym dorobku kulturalnym jest ich ponad 500, podczas gdy w wielu krajach jest ich zaledwie po kilka.

Choinka

W wigilię Bożego Narodzenia niemal każda polska rodzina umieszcza w swoim mieszkaniu i dekoruje choinkę, zwaną w Zachodniej Europie drzewkiem bożonarodzeniowym, czy też drzewkiem Chrystusa. Choinka jako stojące drzewko jest pochodzenia niemieckiego. W Niemczech prawdopodobnie pojawiła się w XV w. W Polsce jest to pozostałość jodłki, małej sosny lub świerku zawieszanego u sufitu czubkiem ku dołowi. Zwano ten zwyczaj również „ubieraniem sadu”. Tak „jodłka” jak i choinka mają to samo źródło pochodzenia. Wywodzą się od aryjskiego „drzewa życia”, którego ślady w sztuce lub obyczajowości znajdziemy wszędzie, dokąd dotarli Ariowie. Choinka, która przywodzi nam na myśl „drzewo życia”, jest symbolem na wskroś chrześcijańskim. Ubiera się ją w dniu, w którym wspominamy naszych pierwszych rodziców Adama i Ewę. Przypomina nam ona naukę o upadku i Odkupieniu rodzaju ludzkiego. Pierwsi rodzice przez nieposłuszeństwo-sprowadzili śmierć na ludzkość. Chrystus uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do
śmierci krzyżowej”, dokonał Odkupienia świata. Cały bieg wydarzeń historii świętej do tego zmierzał, aby pokazać, jak Bóg przywraca człowiekowi drogę do drzewa życia, którą utracił, czyli dar nieśmiertelności. Otrzymaliśmy go jako owoc drzewa krzyża Chrystusowego. W eschatologii prorockiej Ziemia Święta jest ukazana w czasach ostatecznych jako raj na nowo odzyskany”, którego cudowne drzewa będą dostarczać człowiekowi pożywienia i lekarstwa”. Już w Nowym Testamencie, który rozpoczął się w noc Bożego Narodzenia, Chrystus zezwala tym, którzy są mu wierni, jeść ze znajdującego się w raju Bożym drzewa życia” (100tenże). Obrzęd umieszczania w mieszkaniach naszych rodzin choinek ma głęboki sens teologiczny.

Wolne miejsce przy stole

Znany i powszechny jest obecnie w Polsce zwyczaj pozostawiania wolnego miejsca przy stole wigilijnym. Trudno jest w tej chwili ustalić jego genezę. Ks. J. Śliwański stwierdza krótko, że przy wigilijnym stole zostawia się jedno miejsce wolne”. Zapewne jest to zwyczaj nowy, gdyż nie wspomina o nim żaden z historyków obyczajów polskich. Wolne miejsce przy stole w czasie wieczerzy wigilijnej jest przeznaczone dla przygodnego gościa, którego w ten sposób traktuje się rodzinnie”
Z. Kossak pisze, że ktokolwiek zajdzie w dom polski w święty, wigilijny wieczór, zajmie to miejsce i będzie przyjęty jak brat. Raz do roku, w ciągu paru godzin, społeczeństwo uświadamia sobie przez ten zwyczaj, jakim rajem byłby świat, gdyby prawa wigilijnej wieczerzy rządziły nim stale”.

Pozostawiając wolne miejsce przy stole wyrażamy serdeczną pamięć o naszych bliskich i drogich, którzy nie mogą świąt spędzić razem z nami. Wolne miejsce przy stole oznaczać może również członka rodziny, który zmarł lub też w ogóle pamięć o wszystkich zmarłych z rodziny. J. Komorowska wspomina nawet o umieszczeniu fotografii zmarłego na stole wigilijnym: …stawia się dla niego nakrycie, nieraz jego fotografię i włącza myślą, uczuciem, wspomnieniem do rodzinnych, wigilijnych przeżyć”, a przede wszystkim do modlitwy.

W tym niedawnym, jeżeli chodzi o genezę, ale w pełni chrześcijańskim zwyczaju wigilijnym, wyrażona jest łączność ze zmarłymi, o której mówią Ojcowie II Soboru Watykańskiego: łączność zatem pielgrzymów z braćmi, którzy zasnęli w pokoju Chrystusowym, bynajmniej nie ustaje; przeciwnie %u2014 według nieustannej wiary Kościoła umacnia się jeszcze dzięki wzajemnemu udzielaniu sobie dóbr duchowych” .

Tradycyjne potrawy

Ilość potraw podawanych na stół wigilijny była różna. A. Bruckner podaje, że wieczerza chłopska składała się z siedmiu potraw, szlachecka z dziewięciu, a pańska z jedenastu. Dzisiaj jest zwyczaj spożywania dwunastu potraw. Zofia Kossak zaznacza, że potrawy spożywane w czasie Wilii, ich sposób przyrządzania, ich kolejność są tradycyjne, symboliczne, niezmienne”. O. Kolberg opisuje przebieg uczty wigilijnej w następujący sposób: Do stołu zasiada parzysta liczba osób; wieczerza zaczyna się od polewki migdałowej, składa się z dziewięciu potraw (100głównie rybnych), między którymi jest lin z kapustą i nieodzowne kluski z miodem i makiem. Do Wilii należy także strucla”, kołacz podługowaty, ozdobiona po wierzchu plecionką z ciasta, obsypana czarnuszką, która u ludu prostego od Wilii do Trzech Króli miejsce chleba zastępuje”. Według innych przekazów liczba potraw zwykle jest nie do pary, a rodzaj ich jest uświęcony zwyczajem. Są to najczęściej: Zupa rybna lub migdałowa, albo piwna, albo barszcz, ryby różne z tradycyjnymi przyprawami (100np. karp na szaro, szczupak po żydowsku), groch, grzyby, kluski z makiem, owoce świeże, suszone i gotowane. W prowincjach ruskich kutia (100pszenica z mlekiem i miodem). Zamiast chleba zwykłego lub bułek używa się do wigilii strucli, jest to kołacz pszenny w kształcie długiego pieroga, w środku szerszego, z plecionką po wierzchu w formie warkocza, u ludu aż do Trzech Króli zastępuje miejsce chleba żytniego” (100F. Nowodworski). Te dwie relacje obrazują, jak wyglądał zastawiony stół wieczerzy wigilijnej w dawnej Polsce. Bywało również i tak, jak np. według relacji O. Kolberga w dawnym powiecie obornickim, czarnkowskim i szamotulskim, gdzie zwykłymi potrawami są tylko: kluski z makiem, kapusta, groch, kasza, grzybki”. Dzisiaj potrawy wigilijne i sposób ich przyrządzania zostały zapewne nieco zmienione, lecz wszystkie składniki potrawy pozostały te same.

Na zakończenie kolęda na melodię „Przybieżeli do Betlejem”, którą napisał Antoni Bogusławski, oficer Polski Sił Zbrojnych w Szkocji, w listopadzie 1943 roku.

Przybieżeli do Betlejem żołnierze,
Mieli szare z wężykami odzieże.
Orły lśnią srebrzyste,
Z Polski Jezu Chryste
Żołnierze, żołnierze.
Orły lśnią srebrzyste
Z Polski Jezu Chryste
Żołnierze, żołnierze.

Jeden mówi Panie Jezu malutki,
Żebyś nóżek nie ubrudził masz butki.
Dar to od piechura,
Najprzedniejsza skóra
Malutki, malutki
Dar to od piechura
Najprzedniejsza skóra
Malutki, malutki.

Drugi mówi masz dziecino szabelkę,
Wsiądziesz na koń weźmiesz w rękę tręzelkę.
Bo w polskiej koronie
Nie masz nic nad konie,
Nie masz nad szabelkę.
Bo w polskiej koronie
Nie masz nic nad konie
Nie masz nad szabelkę.

Trzeci rzecze oto działko ze stali,
Orzeszkami jak kulkami w świat wali.
Od artylerzysty
Przyjm ten sprzęt ognisty,
Ze stali, ze stali.
Od artylerzysty
Przyjm ten sprzęt ognisty
Ze stali, ze stali.

Czwarty doda jam marynarz spod Gdyni,
Niech Ci chwały ten okręcik przyczyni.
Żagiel gdy rozwiniesz
Wnet do nas przypłyniesz,
Do Gdyni, do Gdyni.
Żagiel gdy rozwiniesz
Wnet do nas przypłyniesz
Do Gdyni, do Gdyni.

A u stoi obok żłóbka na ziemi,
Samolocik ze skrzydłami białymi.
Skąd – nie wiedzą sami,
Wziął go Pan rączkami
Swoimi, swoimi.
Skąd – nie wiedzą sami
Wziął go Pan rączkami
Swoimi, swoimi.

Oczętami tłum żołnierski przenika,
Czemu nie ma między wami lotnika?
Jezu on przed ćwiercią
Doby – poległ śmiercią
Lotnika, lotnika.
Jezu on przed ćwiercią
Doby poległ śmiercią
Lotnika, lotnika.

Wtedy Jezus do żołnierzy zawoła,
Lotnik w mego się przemienił anioła!
Z nieba dalej strzeże
Polskiego rubieża
Dokoła, dokoła.
Z nieba dalej strzeże
Polskiego rubieża
Dokoła, dokoła.

Wasz kapelan

Facebook Comments

Dodaj komentarz


%d bloggers like this: