Największa flaga narodowa zawisła wciągnięta przez świnoujskich harcerzy ZHR w środę na cokole latarni morskiej w Świnoujściu. Waży ponad 80 kilogramów i ma ponad 700 metrów kwadratowych. Biało-czerwona flaga była szyta przez ponad tydzień w jednej ze świnoujskich pracowni krawieckich. Na latarnię morską harcerzom pomagali byli harcerze ZHR a zarazem alpiniści za pomocą specjalnego zespołu lin. Podczas uroczystości akompaniowała orkiestra wojskowa ze Świnoujścia.

Łopotała nad Bałtykiem

 

Słaby wiatr nie pozwolił jednak rozwinąć się fladze na dłużej. Po godzinie, organizatorzy zadecydowali o opuszczeniu flagi. W czwartek, w Święto Konstytucji 3 Maja, jeśli pogoda pozwoli, flaga zostanie podniesiona jeszcze raz. Pod latarnią morską zgromadziło się kilkuset ciekawskich chcących zobaczyć moment ponoszenia flagi na własne oczy. Wszyscy chętni otrzymali małe biało-czerwone chorągiewki. Przyjechali mieszkańcy i turyści. Podczas uroczystości był obecny prezydent Świnoujścia a także świnoujscy radni.

Wspólnie własnymi siłami pokonali 226 stopni najwyższej na polskim wybrzeżu Bałtyku, jednej z najwyższych w Europie oraz najwyższej na świecie latarni morskiej wykonanej z cegły. Na dole III Szczep Harcerski “Słowianie” im. Zawiszy Czarnego pełnił funkcje porządkowe, honorowe oraz współorganizował piknik z ogniskiem.

Jest to najdłuższa wisząca flaga w Polsce. Szyto oczywiście dłuższe flagi, lecz nigdzie ich nie wieszano. Nasza dumnie łopocze na wietrze z najwyższej w Europie ceglanej latarni morskiej, załogi wszystkich statków wpływających do portu zobaczą naszą narodową flagę. Widać ją także z plaży i nabrzeży portowych czy oddalony miast w sąsiednich Niemczech, zaś za  maszt posłużyła latarnia morska, która jest wysoka jak 20-piętrowy wieżowiec!

W poniedziałek flagę-gigant pomogła złożyć młodzież. W pracowni krawieckiej było zbyt ciasno. Pomysł padł na halę sportową. Pan dyrektor gimnazjum zgodził się bez wahania. Pomogli uczniowie i harcerze. Operacja przebiegła całkiem sprawnie. Flaga jest tak ogromna, że musiało ją składać aż 20 osób.

https://web.facebook.com/swinoujskieinfo/videos/1311847802281614/

Kolejnym etapem operacji było przetransportowanie biało-czerwonej na sam szczyt latarni morskiej. W środę alpiniści byli harcerze z ZHR, którzy pomagają w całej akcji z potrzeby serca, pod wodzą Norberta Martynika, za pomocą zestawu lin zamontowali flagę lecz do wciągnięcia na latarnię przyszli z pomocą druhowie z ZHR. Punktualnie o godzinie 12 przy dźwiękach hymnu narodowego odgrywanego przez Orkiestrę Wojskową flaga załopotała. Później zaplanowano piknik, który prowadził ZHR.

Organizatorzy imprezy: więcej – http://najwiekszaflaga.pl/organizatorzy/

Mamy nadzieję, że to początek nowej, ciekawej przygody dla naszych harcerek. Harcerka miłuje przyrodę i stara się ją poznać, jest otwarta na potrzeby innych, nawet tych najmniejszych, naszych milusińskich 🙂

Do zobaczenia, Czuwaj!

Dnia 28.04.2018 mieliśmy przyjemność na terenie Schroniska obchodzić Dzień Ziemi 🙂 Za woreczek śmieci…sadzonka…

Opublikowany przez Fundacja " I see You" – Widzę Cię Środa, 2 maja 2018

Dnia 28.04.2018 mieliśmy przyjemność na terenie Schroniska obchodzić Dzień Ziemi 🙂

Za woreczek śmieci…sadzonka kwiatka 😉

Serdecznie dziękujemy uczestnikom wydarzenia, grupom zorganizowanym (27 Świnoujska Drużyna Harcerek “Rzepichy” im. Mieszka I) i osobom prywatnym.

Miła atmosfera, konkursy, ognisko, spontaniczne karaoke i piękna pogoda ;D

Ślicznie dziękujemy sponsorom fundującym sadzonki oraz poczęstunek.\

 

Przed wejściem do kościoła Wojskowego  stał stół z leżącymi na nim, a przygotowanymi wcześniej przez członków Koła Przyjaciół Harcerstwa i samych harcerzy, palemkami. Harcerze rozprowadzali palmy, aktywnie uczestniczyły w mszy jako ministranci czy też poprzez czytanie liturgii słowa, a także przygotowanej i podzielonej między nie modlitwy powszechnej.
Na koniec najwytrwalsi mogli przyjechać się szczepową landryną

 

 

http://www.tvswinoujscie.pl/player/embed/605/c68027b87a5225073dbba9c997054ac232ee2016

13 ŚDW “Ptaki” zaprosili dziś przed południem do oglądania wystawy plenerowej poświęconej żołnierzom wyklętym. Wystawa została przygotowana z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych i stanowiła część większego projektu wędrowników pod nazwą Namioty wyklętych. Podobnie jak w roku poprzednim mieszkańcy mieli oglądać zdjęcia, eksponaty i informatory w rozstawionych namiotach żołnierskich. Namiotów nie było niestety mróz pokrzyżował plany i ławek nie udało się okręcić od podłoża.

W związku z odmowną decyzją w sprawie namiotów, wystawa na placu wolności ograniczyła się do kilku wolno-stojących tablic i miejsca przypominającego krąg ogniska polowego. Najważniejszym jednak elementem harcerskiej akcji była natomiast zbiórka, z której dochód przeznaczony jest na ekshumacje grobów żołnierzy wyklętych i poszukiwania miejsc pochówku.

Harcerze zbierali pieniądze do specjalnie oznaczonych puszek. Rozdawali także ulotki z informacjami o działalności Fundacji „Niezłomni”. Dla harcerzy i harcerek z ZHR udział w tej akcji to nie tylko sprawdzenie terenowej sprawności ale przede wszystkim okazja do sprawdzenia wiedzy historycznej i patriotycznej.

Mieszkańcy chętnie włączyli się do akcji. Z naszych obserwacji wynika, że wzbudziła ona zainteresowanie nie tylko starszej generacji ale również młodszych świnoujścian.

Dla harcerzy to pamięć o tych co polegli w harcerskich mundurach, o Harcerzach Wyklętych W okresie stalinizmu (lata 1949-1956) działało ok. 100 organizacji tzw. “drugiej konspiracji harcerskiej” w większości bez broni lub z nieliczną bronią przechowywaną na wypadek wybuchu III wojny ewentualnie używanej celem szkolenia.

Zobacz film:

W większym stopniu pojawiały się cele wychowania patriotycznego, a nawet w wielu organizacjach oddziaływania na młodzież nie zrzeszoną i społeczeństwo. Powszechnie posługiwano się ulotkami i napisami na murach. Eksplozja powstawania nowych organizacji łączyła się z bezprawnym zlikwidowaniem ZHP w 1949 roku.

Niektóre harcerskie organizacje niepodległościowe z tego okresu poza działalnością niepodległościową prowadziły działalność harcerską.

Przyjmowano harcerską strukturę organizacyjną z podziałem na zastępy, drużyny, szczepy, hufce, a nawet sporadycznie do komendy chorągwi włącznie. Przeprowadzano biegi harcerskie w terenie na stopnie harcerskie, wydawano rozkazy, mianowano funkcyjnych, przyznawano stopnie harcerskie. Szkolono harcerzy w łączności, terenoznawstwie i samarytance.

Harcerze ginęli w walce lub zdekonspirowani przez służby bezpieczeństwa przechodzili wieloletnie, brutalne śledztwa. Wywożeni byli na wschód, gdzie ślad po nich ginął. Harcerskie pokolenie Kolumbów i ich młodsi koledzy wychowani zostali w tradycji powstańczych walk o niepodległość Polski. Trudno ustalić pełną liczbę uczestników “drugiej konspiracji harcerskiej”, ale pewien obraz daje liczba 2997 harcerek i harcerzy uzyskana z akt sądowych i rejestrów skazanych.

Już niedługo 2 i 3 maja, 15 sierpnia, 11 listopada… co łączy te daty? Niepodległość.

Zobaczcie film o programie Niepodległa 1918-2018, który wspólnie realizujemy w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości!

Zapraszamy do wspólnego przeżywania.

 

STACJA II – Jezus bierze krzyż na ramiona.
W dniu 7 września 1939 r. wojska niemieckie wkroczyły do Torunia. Ks. Stefan Wincenty w tych dniach czynnie uczestniczył nie tylko w wypełnianiu posługi duszpasterskiej, ale jako harcerz, kapelan Chorągwi Pomorskiej, odważnie niósł pomoc zdezorientowanym w obliczu niemieckiej agresji ludziom.
Możliwość jego uwięzienia była bardzo duża. Kiedy różne osoby ostrzegały go o tym zagrożeniu oraz nakłaniały do ucieczki on zdecydowanie odmówił do końca pozostając w parafii, gdzie odważnie wypełniał swoje kapłańskie powołanie.
“Ktoś inny na miejscu Jezusa zacząłby przeklinać, złorzeczyć, próbowałby stawiać opór. Ty… milczałeś! Milczenie jest językiem miłości. Nie zrozumieli Twojego milczenia, bo nie wiedzieli, co znaczy słowo: miłość”.

W progach kościoła garnizonowego, 23 lutego przypadła 73. rocznica śmierci Patrona Harcerstwa – podharcmistrza Wincentego Frelichowskiego,  który ma tam swój mały ołtarz. Na zaproszenie harcerzy pojawili sie mieszkańcy, kuracjusze oraz Seniorzy Harcerscy z Harcerskiego Kręgu Seniorów “Kotwica” (w tym nasi seniorzy szczepu) do wspólnego przeżywania jego świadectwa. W Kościele Garnizonowym o godzinę 18.20 w dniu 23 lutego – piątek odbyła się  wspólna droga krzyżowa.


Błogosławiony ksiądz podharcmistrz Stefan Wincenty Frelichowski
urodził się 22 stycznia 1913 w Chełmży. W wieku 9 lat został ministrantem. W dniu 21 marca 1927 wstąpił do Harcerstwa, do 2 Pomorskiej Drużyny Harcerzy im. Zawiszy Czarnego w Chełmży (Toruński Hufiec Harcerzy). 26 czerwca 1927 złożył przyrzeczenie harcerskie (krzyż harcerski L. 632 seria XXXII). Zdobywa kolejno stopnie harcerskie, w końcu zostaje drużynowym. Drużynę prowadził do sierpnia 1931. W czerwcu 1931 zdał maturę, a jesienią wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie. Latem 1935 prowadził 20 osobową grupę harcerzy na Jubileuszowym Zlocie Harcerstwa w Spale. 14
marca 1937 przyjął święcenia kapłańskie. Pełnił obowiązki sekretarza i kapelana biskupiego, a od 1 lipca 1938 wikariusza parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Toruniu. Dał się poznać jako wzorowy
kapłan, opiekun chorych, przyjaciel dzieci i młodzieży, organizator prasy kościelnej i działacz misyjny. Jednocześnie pełnił funkcje kapelana Pomorskiej Chorągwi Harcerzy. W dniu wybuchu II wojny światowej był w Pogotowiu Harcerek i Harcerzy. 11 września 1939 został aresztowany przez Gestapo – przyczyną była jego przedwojenna działalność w harcerstwie i silny wpływ na młodzież. 8 stycznia 1940 został przewieziony do obozu przejściowego w
Gdańsku-Nowym Porcie, a po kilku dniach do znajdującego się w stadium organizacji obozu koncentracyjnego w Stutthofie. 6 kwietnia 1940 zostaje wywieziony do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, zaś w połowie
grudnia 1940 wywieziono go do obozu w Dachau. Pomimo ekstremalnych warunków pełnił nadal posługę kapłańską. Organizował wspólne modlitwy, spowiadał, sprawował potajemnie msze i rozdzielał komunię. Na
przełomie 1944/45 w obozie wybuchła epidemia tyfusu. Władze obozowe nawet nie próbowały z nią walczyć; poprzestały na odizolowaniu zarażonych baraków drutem kolczastym i postawieniu straży. Nazywany przez przyjaciół „Wicek” zaangażował się w pomoc chorym, udało mu się zachęcić do tego 32 innych kapłanów. Podczas udzielania tej dobrowolnej pomocy chorym współwięźniom sam zaraził się tyfusem plamistym, który w połączeniu z zapaleniem płuc, doprowadził w dniu 23 lutego 1945 do jego śmierci przed wyzwoleniem obozu. Władze obozowe w uznaniu odwagi, łamiąc obowiązującą praktykę, zgodziły się przed kremacją na wystawienie zwłok ks. S. W. Frelichowskiego na widok publiczny, w wyłożonej białym prześcieradłem i udekorowanej nawet kwiatami trumnie.
Proces beatyfikacyjny rozpoczęty został w Pelplinie w 1964 r. 7 czerwca 1999 podczas pobytu w Toruniu, Jan Paweł II dokonał beatyfikacji Sługi Bożego ks. S. W. Frelichowskiego oraz ustanowił wspomnienie bł. ks. S. W. Frelichowskiego na dzień 23 lutego. Jako jedyny męczennik z II wojny światowej zamordowany w obozie koncentracyjnym, po którym zachowały się relikwie. Przechowywane są one w ścianie sanktuarium, a także w
relikwiarzu w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.

“Zwracam się także do całej rodziny polskich harcerzy, z którą nowy błogosławiony był głęboko związany. Niech stanie się dla Was patronem, nauczycielem szlachetności i orędownikiem pokoju i pojednania.”
— Jan Paweł II, Homilia wygłoszona podczas uroczystości beatyfikacyjnych, 7 czerwca 1999.

 

Dzisiaj wzięliśmy udział w Orszaku Trzech Króli. Najstarsi z nas pomagali w niesieniu wielkich flag, młodsi zaś, dzielnie maszerowali.

Orszak Trzech Króli, jest to przedstawienie Jasełek wystawiane w przestrzeni publicznej, na ulicach wiosek, miast i miasteczek w Polsce oraz zagranicą. Uliczny korowód jasełkowy rozpoczął się Mszą św. o godz. 11:30 w kościele pw. NMP Gwiazdy Morza (przy ul. Piastowskiej). O godz. 12:30 wyruszył z kościoła i przeszedł ulicami miast Piastowską, B. Chrobrego, Armii Krajowej na Plac Wolności, gdzie Trzej Królowie złożyli pokłon Dzieciątku Jezus. Trasę orszaku zabezpieczali policjanci.

 

Wielka radość! W Świnoujściu przeszedł pierwszy w historii Orszak Trzech Króli! Po latach oglądania w telewizji, doczekaliśmy się i my. Ks. Piotr Superlak, nasz Dziekan, zaprosił mieszkańców miasta do udziału w tej pięknej uroczystości. Mówił, że nie możemy bać się wyjść z Dobrą Nowiną na ulice, do pracy, do szkół. Jezus objawił się wszystkim!

W radosnej atmosferze, ze śpiewem na ustach przeszliśmy ulicami Świnoujścia, ciesząc się, że możemy iść razem w imię Jezusa. Orszak łączył pokolenia: szli młodzi, starsi, dzieci. Każdy z uśmiechem na twarzy. No i te korony – pięknie wyglądały na głowach dorosłych. Nikt się nie wstydził, bo jak mówił ks. Piotr: „Wszyscy jesteśmy królami, bo szukamy Jezusa i podążamy do Niego”. No a królowie… oczywiście byli z Domowego Kościoła.

Agata Rolewicz