Wędrownicy w drodze na Jamboree – LIV. Obóz wędrowny starszyny


Pozdrowienia z promu Stena Laine płynącego z Gdyni do Kalskrony przesyaja Ania, Tomek, Piotrki, Grzesiek >Chapi i Arek.

Wyprawa rozpoczła się od razu przygód z namiotami-palatkami, ale kryzys został szybko zarzegnany, dzięki wspanialeł oh i ah Ani. kolejna przygoda czaiła sie tuż za rogiem, w Wysokiej Kamienskiej, pociąg musiał stać tam godzine czekając na policje. Na szczescię nie wpłynelo to na losy dalszej podróży ale stresik był.
w Szczecin Dąbiu juz cała ekipa ruszyla do Słupska. O mały włos nie spotkalismy się z dh. Kasia. w Słupsku krótkie zakupy i kierunek Gdynia Główna.
w Gdyni trochę czasu zajeło nam zebranie się z dworca jak i znalezienie miejsca noclegu. Noc byla jednak dla nas krótka, postanowilismy pozwiedźać Trojmiasto. Z tego powodu ze nie mieliśmy żadnego planu miasta zwiedzanie było dość chaotyczne ale ciekawe. Na poczatku zaspokoiliosmy głód i pragnienie, a dalej odwiedziliśmy Stocznie Gdańska a nawet zobaczyliśmy słynne drzwi z “Czarnego Czwartku” przy pomniku ofair Grudnia 70`. ostatecznie wylądowalismy na plaży gdzie się trochę pomoczylismy i na deptaku.
Dzis rano wzieliśmy udział w apelu rozpoczynajacym naszą wyprawę i aktualnie plyniemy promem do Szwecji. Jest bardzo fajnie a kogo nie ma ten tromba, hihi. mamy sporo filmów więc nie wszystko stracone, coś zobaczycie.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


%d bloggers like this: